Gratulujemy zwycięzcy konkursu “Jest milion powodów, by wracać do Grecji”

Dlaczego warto wracać do Grecji?

Zante, Zakynthos, Zatoka Wraku, żółwie Caretta Caretta-to tylko niektóre z topowych pojęć związanych z uroczą wyspą! Pocztówkowe widoki znane nie tylko z instagramowych kont. I my postanowiliśmy dołączyć do szczęśliwców, którym dane będzie zwiedzić tę filigranową, acz uroczą wyspę!

Nasz wybór padł na Grecosa i był zdecydowanie trafiony niczym oliwka w greckiej sałatce. Grecos Grecją stoi, o czym mieliśmy okazję przez tydzień się przekonywać.

„Lubię, lubię wracać tam, gdzie byłam już…” To nasze drugie wielkie greckie wakacje. Grecję pokochaliśmy za błonkoskrzydłe cykady, a raczej ich możliwości wokalne, tak cudnie zsynchronizowane ze wschodem i zachodem słońca. Za rozmowy z lokalsami o uprawach oliwek, gdzieś w drodze do klasztoru św. Jerzego zgubionego wśród gór. Za toasty wzniesione schłodzoną raki, którą gospodarz podał z wielką serdecznością spieczonymi od słońca rękoma.

Warto wracać, by podczas niespiesznego spaceru z Mythosem w ręku dotrzeć na dziką plażę, o której milczy nawet Posejdon. Warto wracać, by poczuć wiatr we włosach, słoną wodę na policzku w drodze do Zatoki Przemytników, tam, gdzie woda ma taki kolor, że może tylko malarz znalazłby odpowiednik na swojej palecie. Warto, by podziwiać stukilowe żółwiki wychylające głowy spod wody na powitanie sezonu.

Kochamy Grecję za smaki, nie tylko musaki, tzatziki czy souvlaki, którymi najchętniej delektujemy się gdzieś w tawernie o zielonych okiennicach znalezionej w jednej z uroczych uliczek Zante.

Wreszcie, wyspa skradła nasze serca swoją różnorodną roślinnością, maj umaił się kuflikami-cudnymi intensywnie czerwonymi szczoteczkami porastającymi liczne drzewa, zbocza gór wołają soczystą żółcią jaskrów, a lipiec wybuchnie feerią barw bugenwilli.

Wrócimy na pewno, by rozkoszować się ponownie greek coffee nad basenem, by ogrzać się w gościnności i otwartości Miejscowych, by podjąć próbę zatańczenia Zorby, a wieczorem udać się na spacer do gaju oliwnego przy dźwiękach cykad.

Grecja. Nasza pasja.

Piotr Kaciunka